Kiedy byłam mała, chodziłam do szkoły w której swietlicy na styropianowych tablicach, odzianych w leninowskie materialy, srebrnymi szpilkami zabijano literki.
Wisiały niczym poroża, trofea z polowań. Tych samotnych swietliczanek, które po nocach oprawiały literki. Jak skóry, jak łupy.
Literki, jak już tak wisiały, przybite truposze, zwracały na siebie moją uwagę. Czytałam z nich. Czytałam z trupów. Całkiem dosłownie, bo literki te układaly się w słowa. Mądre słowa, umarłych ludzi.
Zastanawiałam się czy oni zajmowali się tylko tworzeniem takich sentencji, czy może były one wybierane z ich książek? Kto w takim razie je wybierał? Czy autorzy tworzyli je z bezkrytyczną myslą o swoim geniuszu?
Ludzie przecież miewają genialne mysli, ale ich nie zapisują. To strasznie samolubne nie dzielić się z innymi.
Czy tylko Ci wybrani mają monopol na zapisywanie mądrosci?
Tak minęła mi podstawówka. A Paulo Coelho poznałam dopiero w gimazjum.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

tak mi przyszlo;
OdpowiedzUsuń"dupa" jako jednostka funkcjonalna: kosc biodrowa, udowa, miesnie posladkowe, zwieracze, koncowka przewodu pokarmowego-odbyt tkanka podskorna, skora.
"Niby takie proste słowo. Wulgarne."
OdpowiedzUsuńgówno
OdpowiedzUsuńfosfor:
OdpowiedzUsuńdoskonały tytuł dla wszystkich powieści Coelho
Twój komentarz sprawił że się zarumieniłem. pąs pąs
OdpowiedzUsuńa ja rzadko się zawstydzam PS jestem pod wrażeniem Twojego gustu filmowego etc. trafiasz w mój ;-)
OdpowiedzUsuńjestem zbyt wybrakowany by być maniakiem zgodności i dopasowania u mnie na mnie we mnie wszystko się rozłazi w ruchu chaotyczno-cząsteczkowym ale dosyć o tych intymnych paskudztwach
OdpowiedzUsuń1) jesteśmy inteligentni 2) Ty możliwe że jesteś ładna ja możliwe że jestem brzydki i oto historia jak z bajki. wyjdź za mnie
OdpowiedzUsuńpalę dużo papierosów i nie próbuję rzucić bo nie lubię być do tego stopnia nie słowny. do tego wszystkiego brakuje mi tylko informacja o Twoim guście muzycznym. uskuteczniasz lastfm?
OdpowiedzUsuńtzn. niesłowny of course
OdpowiedzUsuńnatomiast mój nick brzmi tak samo jak ten z bloga. odezwij się
OdpowiedzUsuńFocha na mnie masz, że kasujesz moje komentarze i wyrzucasz mnie z obserwowanych ?
OdpowiedzUsuńKiedy moja ulubiona blogerka znowu coś napisze? Stęskniłem się za nowymi, przenikliwymi postami :(
OdpowiedzUsuńMoj ulubiony anonimowy komentatorze.
OdpowiedzUsuńDobrze, ze napisales. Tez sie stesknilam.
Ja, w przeciwieństwie do raskolnikka, nie poproszę "wyjdź za mnie", bo wiem, że nie mam szans jak ta zabijana literka na styropianie.
OdpowiedzUsuńAle gdybyś osłabła w pomysłowości, spostrzegawczości lub bezkompromisowości, to daj znać, a przyniosę ci obiad. Albo śniadanie. Albo, kurna, lunch! Launch atomic strike.
Uwielbiam Twoje pisanie, pisa nie, piss anie, pi ssanie. (ihaaaaa, jestem taki wyzwolony, gdy Cię czytam). Chcę Cię czytać, od stóp do stóp i szeptać brzydkie słówka jak: gówno, pokrętło, fatałaszek, półwysep, serdeczność.
Kapustko najbrzydsze to jest kupon. I okupowana jestem, to też jest okropne.
OdpowiedzUsuńPi ssę, to mi się podoba.