niedziela, 7 marca 2010

Na brzegu rzeki usiadłam i pierdłam.

Kiedy byłam mała, chodziłam do szkoły w której swietlicy na styropianowych tablicach, odzianych w leninowskie materialy, srebrnymi szpilkami zabijano literki.

Wisiały niczym poroża, trofea z polowań. Tych samotnych swietliczanek, które po nocach oprawiały literki. Jak skóry, jak łupy.

Literki, jak już tak wisiały, przybite truposze, zwracały na siebie moją uwagę. Czytałam z nich. Czytałam z trupów. Całkiem dosłownie, bo literki te układaly się w słowa. Mądre słowa, umarłych ludzi.

Zastanawiałam się czy oni zajmowali się tylko tworzeniem takich sentencji, czy może były one wybierane z ich książek? Kto w takim razie je wybierał? Czy autorzy tworzyli je z bezkrytyczną myslą o swoim geniuszu?
Ludzie przecież miewają genialne mysli, ale ich nie zapisują. To strasznie samolubne nie dzielić się z innymi.
Czy tylko Ci wybrani mają monopol na zapisywanie mądrosci?

Tak minęła mi podstawówka. A Paulo Coelho poznałam dopiero w gimazjum.

16 komentarzy:

  1. tak mi przyszlo;
    "dupa" jako jednostka funkcjonalna: kosc biodrowa, udowa, miesnie posladkowe, zwieracze, koncowka przewodu pokarmowego-odbyt tkanka podskorna, skora.

    OdpowiedzUsuń
  2. "Niby takie proste słowo. Wulgarne."

    OdpowiedzUsuń
  3. fosfor:
    doskonały tytuł dla wszystkich powieści Coelho

    OdpowiedzUsuń
  4. Twój komentarz sprawił że się zarumieniłem. pąs pąs

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja rzadko się zawstydzam PS jestem pod wrażeniem Twojego gustu filmowego etc. trafiasz w mój ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. jestem zbyt wybrakowany by być maniakiem zgodności i dopasowania u mnie na mnie we mnie wszystko się rozłazi w ruchu chaotyczno-cząsteczkowym ale dosyć o tych intymnych paskudztwach

    OdpowiedzUsuń
  7. 1) jesteśmy inteligentni 2) Ty możliwe że jesteś ładna ja możliwe że jestem brzydki i oto historia jak z bajki. wyjdź za mnie

    OdpowiedzUsuń
  8. palę dużo papierosów i nie próbuję rzucić bo nie lubię być do tego stopnia nie słowny. do tego wszystkiego brakuje mi tylko informacja o Twoim guście muzycznym. uskuteczniasz lastfm?

    OdpowiedzUsuń
  9. tzn. niesłowny of course

    OdpowiedzUsuń
  10. natomiast mój nick brzmi tak samo jak ten z bloga. odezwij się

    OdpowiedzUsuń
  11. Focha na mnie masz, że kasujesz moje komentarze i wyrzucasz mnie z obserwowanych ?

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedy moja ulubiona blogerka znowu coś napisze? Stęskniłem się za nowymi, przenikliwymi postami :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Moj ulubiony anonimowy komentatorze.
    Dobrze, ze napisales. Tez sie stesknilam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja, w przeciwieństwie do raskolnikka, nie poproszę "wyjdź za mnie", bo wiem, że nie mam szans jak ta zabijana literka na styropianie.

    Ale gdybyś osłabła w pomysłowości, spostrzegawczości lub bezkompromisowości, to daj znać, a przyniosę ci obiad. Albo śniadanie. Albo, kurna, lunch! Launch atomic strike.

    Uwielbiam Twoje pisanie, pisa nie, piss anie, pi ssanie. (ihaaaaa, jestem taki wyzwolony, gdy Cię czytam). Chcę Cię czytać, od stóp do stóp i szeptać brzydkie słówka jak: gówno, pokrętło, fatałaszek, półwysep, serdeczność.

    OdpowiedzUsuń
  15. Kapustko najbrzydsze to jest kupon. I okupowana jestem, to też jest okropne.

    Pi ssę, to mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń