Zimą firanki tańczą w rytmie grzejnika. Jesienią szyby grają z nut deszczu. Parapety dzwonią - melodia depresji.
Latem śpiewają żaby, przygrywają im świerszcze. Wiosną bije moje serce, tryska wodospadem gównianego uczucia bez pokrycia.
Bo nikt mnie nie pokrywa.
środa, 7 kwietnia 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)
